Dzień ósmy nowenny – 08.01.2019

Dzień ósmy nowenny – 08.01.2019

Śmierć ojca Józefa Górszczyka

W 1964 roku przy kościele parafialnym w Maciejowej posługę duszpasterską pełnili ojcowie pijarzy: Marceli Góralczyk – proboszcz, Józef Górszczyk – wikariusz i brat Józef Drażil – zakrystianin. Dnia 10 stycznia 1964 roku o godzinie szóstej rano brat Józef Drażil otworzył kościół i zaczął przygotowania do Mszy świętej. Około godziny siódmej przyszli ministranci: Jan Kasperczyk, Józef Baranowicz, Andrzej Kozłowski oraz Aleksander Kostrzewski. Zaraz po nich do zakrystii wszedł ksiądz Józef Górszczyk. Ubrał się w szaty liturgiczne i wyszedł do ołtarza, by sprawować Najświętszą Ofiarę. W prezbiterium był półmrok, dookoła głównego ołtarza stały choinki, a w pierwszych ławkach siedziały trzy starsze kobiety: Maria Lenartowicz, Cezaryna Ziemianowska i Rozalia Wac. Po ofiarowaniu hostii, kiedy ojciec Józef przeszedł na prawą stronę ołtarza, by nalać do kielicha wino i wodę, do kościoła wszedł Piotr Soroka. W jednej ręce trzymał dwie teczki, w drugiej zaś – laskę. Podszedłszy do ołtarza świętego Antoniego Soroka zatrzymał się, postawił koło ławki laskę, szybko wyciągnął z jednej torby siekierę, zmierzył złowieszczym wzrokiem modlące się w ławkach kobiety, spojrzał w kierunku zakrystii i skierował się do prezbiterium. Widząc w rękach zbrodniarza siekierę, brat Józef zamknął się w zakrystii, ministranci natomiast wybiegli przez przedsionek na cmentarz kościelny. Za nimi na dwór wybiegły: Maria Lenartowicz, Rozalia Wac i Cezaryna Ziemlanowska.

Piotr Soroka podszedł do kapłana odprawiającego Mszę świętą. Ojciec Józef, ujrzawszy obok siebie Sorokę z siekierą w ręku, odstawił kielich, oparł się o mensę ołtarza, otwarcie i śmiało spojrzał na zabójcę, i obiema rękami zasłonił przed ciosem twarz. Soroka z rozmachem opuścił ostrze siekiery na głowę kapłana. W poprzek czoła w dół ku lewemu oku polała się krew. Ojciec Józef stał wciąż nieruchomo, nie wydawał żadnego okrzyku ani nie usiłował się bronić. Dopiero kiedy obudziła się w nim chęć samoobrony, podniósł ręce, by uchwycić siekierę zbrodniarza. Widząc to, Soroka uderzył go prawą ręką poniżej łokcia. Kiedy ojciec Józef odwrócił się i zaczął schodzić za ołtarz, zadał mu siekierą cios w plecy. Ojciec Józef zatrzymał się, Soroka uchwycił go za włosy i zaczął ciągnąć za ołtarz. Wkrótce jednak zaniechał swojego zamiaru. Rzucił kapłana na posadzkę i dobił go kolejnymi uderzeniami siekiery. Po czym wyszedł z kościoła, wyrwał z płotu sztachetę, powybijał nią szyby w drzwiach wejściowych i szybkim krokiem skierował się w stronę Jeleniej Góry.

Sanitariusze Pogotowia Ratunkowego wyciągnęli dogorywającego kapłana zza ołtarza i odwieziono go do szpitala w Cieplicach, gdzie o godzinie 8.40 ojciec Józef Górszczyk zmarł. Po jego zgonie lekarze stwierdzili, że morderca zadał mu następujące ciosy: dwie rany przedramienia w okolicy łokcia, kilka małych obrażeń oraz trzy rany w okolicy ciemieniowo – potylicznej, które to stały się powodem jego szybkiej śmierci.

Modlitwa:

Boże, nasz Ojcze, spraw, aby Twój sługa, ojciec Józef Górszczyk, który „cierpiąc prześladowanie dla sprawiedliwości” oddał życie w czasie sprawowania Najświętszej Ofiary, otrzymał w zamian wieczną radość w niebieskiej chwale. Niech jego krew, przelana niewinnie, wyjedna Twoje miłosierdzie dla zabójcy, a wszystkich nas skłoni do postępowania w duchu ewangelicznej miłości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *